Opis serii: zdjęcia zestawów w przyzwoitej rozdzielczości

Taka ciekawostka z poszukiwań: sprawa dotyczy zdjęć zestawów. Rzecz, jakby nie było, podstawowa, a potrafi sporo krwi napsuć.

Z serią Adventurers (czyli Desert, Jungle, Dino Island i Orient Expedition, plus parę zestawów ze Studios) w sumie problemu nie ma, w jej przypadku ładnych (czyli wyraźnych i w przyzwoitej rozdzielczości) oficjalnych zdjęć nie idzie znaleźć, więc trzeba chwycić za skaner i przenieść okładki instrukcji (a w niektórych przypadkach fronty pudełek) na formę cyfrową. Pozostaje zabawa z kadrowaniem, poprawianiem jakości, retuszowaniem, uzupełnianiem ubytków, tym bardziej, że instrukcje swoje lata mają, więc zdarza się jakieś wgniecenie, ubytek, przetarcie itp. Do tego poprawić trochę kolory, ujednolicić rozmiary, usunąć zagięcia. Roboty trochę z tym jest, ale mam nadzieje, że efekt będzie tego wart, powoli już kończę bawić się z tym tematem, co z tego wyszło, zaprezentuję niebawem.

Z serią Indiana Jones sytuacja wygląda zgoła odmiennie, seria ta debiutowała, gdy już sprawnie działała strona internetowa LEGO, wraz z pełni funkcjonalnym Shop@Home. Tak więc ładne jakościowo zdjęcia są dostępne, grzebiąc po serwerze TLG, można było je znaleźć także w bardzo dobrej rozdzielczości. I tu zaskoczenie: niestety nie wszystkie zestawy posiadały duże zdjęcia! W takiej sytuacji narodził się dylemat: czy zrezygnować z oficjalnych zdjęć na rzecz podobnej metody jak w przypadku Adventurers, tj skanów instrukcji, czy też kombinować z fotografiami w niższej rozdzielczości. Druga metoda jednak nie wchodziła w rachubę, do opisu publikowanego na forum może by i wystarczyły, ale do druku absolutnie się nie nadawały. I nagle, zupełnie przez przypadek, dorwałem jakiś raport TLG na temat nowych produktów, co najważniejsze, z załączonymi świetnymi zdjęciami: doskonałymi jakościowo i w dużej rozdzielczości! Tak więc udało się skompletować zdjęcia wszystkich regularnych zestawów.

W przypadku serii Pharaoh’s Quest sytuacja była prosta: oficjalne, ładne i duże, zdjęcia były bez problemu dostępne (tzn, trzeba było pokombinować z ich wyciągnięciem z serwerów, ale to nie problem, gdy już wie się, gdzie szukać), jednak nic nie może iść zawsze bezproblemowo. Z dziwnych przyczyn, jeden breloczek (na trzy dostępne) z tej serii nie posiadał oficjalnego zdjęcia. Tu pomogło małe szachrajstwo: zrobiłem pod odpowiednim kątem zdjęcie ludzika i połączyłem je z „łańcuszkiem” z innego breloczka. Efekt nawet zadowalający, o czym świadczy fakt, że to zdjęcie obecnie możecie znaleźć na wielu serwisach jako „oficjalne”.
Podobna sytuacja wystąpiła przy okazji dwóch małych zestawów promocyjnych, do nich także należało zapomnieć o porządnych zdjęciach. I znowu: skanować maciupkie instrukcje, a może foliowe opakowania? Żadne z tych rozwiązań nie było jednak zadowalajcie. A więc aparat, zdjęcie pod odpowiednim kątem (by model wyglądał jak na opakowaniu) i parę dobrych chwil w programach graficznych.

Jak widzicie, jest z tym trochę zabawy, więc nie dziwcie się, że schodzi trochę czasu. Zdaję sobie sprawę, że momentami zbyt bardzo dążę do tego by wszystko było tip-top, ale chcę, by opis Adventurers był naprawdę porządną i, mam nadzieję, ciekawą sprawą dla odbiorcy, tym bardziej, że, jak się uda, znajdziecie w nim trochę informacji, których nie uświadczycie nigdzie indziej.

Reklamy
Categories: Opis serii | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: