Komiksy z serii Tomb Raider wydane w Polsce, w tym fuszerka wydawnictwa Scream.

Seria gier Tomb Raider debiutowała w 1996 roku i praktycznie od razu zaskarbiła sobie przychylność growego świata. Przygody dzielnej pani archeolog, jak i sama postać Lary Croft skradła serce niejednego gracza. Przez następne lata ukazywały się kolejne części, niestety seria w końcu zaczęła zjadać własny ogon. W 2003 premierę miała już szósta z kolei odsłona, pierwotnie zapowiadana na wielką rewolucje, okazała się niedopracowaną wydmuszką, co wymusiło na producentach diametralną zmianę podejścia do marki. Odświeżenie z 2006 roku wypadło niezwykle udanie, a kolejne dwie części także prezentowały się całkiem przyzwoicie. Jednak marka została zamrożona, a kolejne odświeżenie ukazało się w 2013 roku, przedstawiając przygody odmłodzonej i nieco urealnionej Lary, co zaowocowało dwoma kontynuacjami, niestety ostatnia nie zebrała już zbyt pochlebnych recenzji, a seria ponownie trafiła w odmęty niebytu.

Oczywiście to tak w wielkim skrócie, gdyż najróżniejszych zawirowań i ciekawostek wokół gier jest mnóstwo, ale to temat na inną okazję. Ważne by podkreślić, że postać Lary Croft wdarła się z sukcesem w popkulturę. Co zaowocowało szeregiem produktów na licencji, w tym oczywiście komiksów.

Lara trafiła pod skrzydła wydawnictwa Top Cow, a jej pierwsze komiksowe przygody przedstawiały współpracę z już popularną postacią w komiksowym światku: Witchblade. Za scenariusz i grafikę odpowiadał Michael Turner, który z zadania wywiązał się śpiewająco, komiksy spodobały się czytelnikom, co dało zielone światło do powstania serii już poświęconej tylko naszej pani archeolog.

Tomb Raider/Witchblade (1997)
Witchblade/Tomb Raider (1998)

Główna seria była wydawana w latach 1999-2005, w jej ramach ukazało się w sumie 50 zeszytów, plus numery 0 i 1. Oczywiście to nie wszystko, kolejna seria, nazwana Tomb Raider: Journeys liczyła 12 zeszytów wydanych w latach 2001-2003, oprócz tego ukazało się sporo wydań specjalnych:

Tomb Raider: Origins (2000)
Tomb Raider: The Greatest Treasure of All (2002/2005)
Tomb Raider: Epiphany (2003)
Tomb Raider: Scarface’s Treasure (2003)
Tomb Raider: Takeover (2003)
Tomb Raider: Arabian Nights (2004)
Tomb Raider: Sphere of Influence (2004)
Dark Aeons (1999) (z wydawnictwa Gleant! Wynik zawirowań z prawami.)

oraz crossoverów:

Witchblade/Tomb Raider #1/2 (2000)
Dark Crossings: Tomb Raider & Witchblade & Darkness (2000)
Fathom #12-#14 (2000-2002)
Tomb Raider/The Darkness Special (2001)
Tales of the Witchblade #9 (2001)
End Game (2002-2003) (Witchblade #59, Tomb Raider #25, Witchblade #60, EVO #1, Witchblade #61)
Witchblade #78, #84 (2004, 2005) (gościnne występy, Lara pojawia się na jednej stronie w każdym z zeszytów)
Witchblade and Tomb Raider (2005)
Tomb Raider – Witchblade – Magdalena – Vampirella (Sphere of Influence) (2005)
Monster War (2005)

Wszystkie powyższe albumy opierają się na klasycznym wizerunku Lary, znanym z pierwszych gier z serii, choć na potrzeby adaptacji komiksowej, wiele wątków zostało pozmienianych. Z powodu zawirowań z prawami, marka Tomb Raider trafiła z czasem do wydawnictwa Dark Horse, które rozpoczęło wydawanie nowych serii, już jednak opartych na wizerunku młodszej Lary, znanego z ostatniej trylogii growej.

Tomb Raider: The Beginning (2013)
Tomb Raider vol. 2 (2014-2015) (18 zeszytów)
Tomb Raider vol. 3 (2016-2017) (12 zeszytów)
Tomb Raider: Survivor’s Crusade (2017) (4 zeszyty)
Tomb Raider: Inferno (2018) (4 zeszyty)

oprócz tego ukazała się miniseria Lara Croft and the Frozen Omen (2015-2016) (5 zeszytów)p rzedstawiająca bardziej klasyczną wersję pani archeolog.

Tomb Raider w Polsce.

Za serię pierwsze pochwyciło się słynne wydawnictwo Tm-Semic i Tomb Raider do Polski zawitał już w 2000 roku. Co ciekawe, mimo że ukazało się parę zeszytów, to wszystkie wyszły w ramach Wydań Specjalnych. Pierwszy zeszyt zawierał miniserie Tomb Raider/Witchblade i Witchblade/Tomb Raider. Mimo zastosowania nieco lepszego papieru, niż w innych seriach tego wydawcy, zeszyt nie prezentował się najlepiej, jakość druku wypadła bardzo słabo.

W sumie ukazało się osiem numerów z przygodami Lary Croft, od numeru 1/2002 ukazywały się już pod szyldem FunMedia. Ostatnie dwa zeszyty doczekały się zmiany papieru na o wiele lepszy, i pod względem druku prezentują się bardzo dobrze.

Wydanie Specjalne 1/2000 – zawiera: Tomb Raider/Witchblade i Witchblade/Tomb Raider
Wydanie Specjalne 1/2001 – Tomb Raider #1-#2
Wydanie Specjalne 2/2001 – Tomb Raider #3-#4
Wydanie Specjalne 3/2001 – Tomb Raider #5-#6
Wydanie Specjalne 1/2002 – Tomb Raider #7-#8
Wydanie Specjalne 2/2002 – Tomb Raider #9-#10
Wydanie Specjalne 4/2002 – Tomb Raider #11-#12
Wydanie Specjalne 1/2003 – Tomb Raider #13-#14

W formie ciekawostki: miniserie Tomb Raider/Witchblade i Witchblade/Tomb Raider ukazały się w pomniejszonym formacie jako 3 zeszytowa seria dokładana do magazynu dla graczy Play w 2001 roku. Papier był o niebo lepszy niż to co zaprezentował nam Tm-Semic, choć przeszkadzał nieco bardzo mały format.

W 2013 roku, w ramach promocji nowej gry, ukazał się Tomb Raider: Początek, wydawcą był Empik i Cenega.
Niestety, nie posiadam tego egemplarza, gdyby ktoś miał na zbyciu, chętnie odkupię.

Wydawanie nowych przygód Lary kontynuowało wydawnictwo Scream. W sumie ukazały się cztery wydania zbiorcze w standardowym formacie, na dobrym papierze i z miękką oprawą. Forma jak najbardziej wystarczająca, tym bardziej, że te nowe przygody Lary są zaledwie przyzwoitą lekturą.

Tomb Raider: Zarodnik (2019) – zawiera: Tomb Raider vol. 3 1-6
Tomb Raider: Wybór i poświęcenie (2019) – Tomb Raider vol. 3 7-12
Tomb Raider: Krucjata ocalonej (2021) – Tomb Raider: Survivor’s Crusade
Tomb Raider: Piekło (2021) – Tomb Raider: Inferno

Niestety, pominięto Tomb Raider vol. 2. Dwa pierwsze albumy także cierpiały na niezbyt dobre tłumaczenie, co swego czasu było bolączką wydawnictwa Scream, na szczęście z czasem wydawca nieco poprawił się na tym poletku, co nawet widać wyraźnie w nowszych zeszytach.

I wreszcie Creme de la creme polskich edycji, czyli zbiorcze wydanie klasycznej serii Tomb Raider! Tomb Raider Archiwa to trzy grubaśne tomy w powiększonym formacie, zbierające w sumie 50 zeszytów oryginalnej serii! (no prawie, gdyż brakuje tu zeszytu 25, wchodzącego w skład crossoveru Endgame).

Prezentuje się to naprawdę świetnie:

Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Niestety, za polską edycję ponownie jest odpowiedzialne wydawnictwo Scream, któremu nader często zdarzają się potknięcia. I niestety, także w tym przypadku, nie uniknięto dość poważnej wpadki. Warto zaznaczyć, że komiksy Tomb Raider były tworzone, gdy popularność zdobywały lepsze jakościowo komiksy, zaczęto stosować papier kredowy i komputerową separację kolorów. I właśnie przygody Lary Croft skorzystały z tych dobrodziejstw, w połączeniu z bardzo ładnymi rysunkami, całość od strony graficznej prezentuje się naprawdę doskonale.

Idealnie by było zaprezentować to w powiększonym formacie, co Scream zrobił, jednocześnie jednak zastosowano papier offsetowy… Decyzja zupełnie nielogiczna, gdy w tej formie wydrukowano komiks, który był w zamyśle tworzony tak, by najlepiej prezentował się na kredzie! Oczywiście internet zalała fala krytyki, wydawca jednak stoi przy swoim, a jego odpowiedzi niestety często zahaczają wręcz o chamstwo! Oprócz różnych idiotycznych argumentów pojawił się także taki, że polskie wydanie na offsetowym papierze docenią profesjonaliści. Dziwne stwierdzenie, to już żeby docenić ewidentną wpadkę, trzeba się tytułować profesjonalistą? Poza tym tu chodzi o czytanie komiksów, co ma piernik do wiatraka? Pojawiły się także głosy broniące niby papieru, że wcale nie jest taki zły. No cóż, osoby te najwidoczniej nie miały do czynienia z wydaniem oryginalnym, lub choćby z ostatnimi zeszytami Tm-Semic / FunMedia, które pod względem prezentacji wypadają o niebo lepiej niż to, co zaprezentowało wydawnictwo Scream!

Proszę bardzo, przykładowe fotki:

Oraz parę skanów, wykonanych na dokładnie takich samych ustawieniach skanera!

Powiem szczerze, że długo czekałem na polską edycję. I aż się robi przykro, gdy otrzymujemy taką fuszerkę. A to niestety nie koniec wpadek, gdyż od strony edytorskiej także wydawca dał ciała. Chodzi dokładnie o tytuły rozdziałów, często zapisane stylizowaną czcionką i umieszczone bezpośrednio na planszach. W większości przypadków, wydawca po prostu zasłonił prostokątem oryginalny tytuł, i wpisał polski, nawet za bardzo nie starając się o odpowiedni dobór czcionki. Na zarzuty tak przedstawiane, cos tam się tłumaczył, że to wina materiałów… Znowu więc podaje przykłady:

Pierwszy kadr to oryginalna strona, drugi w wersji Scream, trzeci natomiast to dowód na to, że wydawca po prostu jest leniuszkiem. Oba powyższe przykłady zostały zrobione przez kolegę pokia z forum komikspec, i jak pokia sam napisał, zajęły mu „10 minut meduza. 30 minut punkt zwrotny, z czego połowę czasu zeszło na przygotowanie napisu”. Nie dość, że usunął oryginalny tytuł, to postarał się nawet o odpowiedni dobór czcionki, w tym fajnie wypadł krąg w napisie „zwrotny”, idealnie nawiązujący do oryginału. Scream nie dość, że zasłonił oryginalne tytuły by ułatwić sobie robotę, to nawet olali sprawę z doborem odpowiedniej czcionki. Wstyd po prostu, wstyd! A najlepsze, że w paru miejscach nawet zrobili to tak, jak być powinno:

Ale i tak w większości straszą nas takie kwiatki:

A w oryginale było tak pięknie:

Pod tym względem, najlepiej wypada tom trzeci, gdzie okazuje się, że da się jednak częściej przygotować tytuły. W pierwszym tomie w ogóle to olano, a w drugim zrobiono po łebkach. Biorąc pod uwagę, że wszystkie trzy tomy zostały wydane w dość krótkim czasie, może za bardzo goniły terminy?

Jedyne do czego nie ma się za bardzo co czepiać, to tłumaczenie. O dziwo, i pamiętając o wielu marnych polskich przekładach w wykonaniu tego wydawcy, tutaj nie jest aż tak źle. Owszem, zdarzą się pewne kwiatki, czy dziwny bełkot, ale ogólnie czyta się dobrze i w miarę płynnie. Paradoksalnie, najgorzej wypada tekst na tylniej okładce, mający zachęcić do sięgnięcia po lekturę. Jest jakiś taki niezgrabny, bardzo sztuczny.

Obecnie na rynku dostępne są trzy tomy serii Tomb Raider Archiwa, zbierające prawie całość oryginalnej serii Tomb Raider, czyli w sumie 49 zeszytów! Co przekłada się na spora liczbę stron oraz niemałą kwotę, którą trzeba wysupłać na każdy z tomów:

Archiwa 1: 408 stron, cena: 199,99 zł (na Gildii za 149,90 zł)
Archiwa 2: 488 stron, cena: 249,99 zł (na Gildii za 187,40 zł)
Archiwa 3: 424 stron, cena: 229,99 zł (na Gildii za 172,40 zł)

W sumie okładkowo za komplet wychodzi bagatela: 679,97 zł. Ze zniżką można tomy nabyć za nieco ponad 500 złotych. W serii istnieje jeszcze czwarty tom, ale jak sam wydawca określił, jego ukazanie się na naszym rynku jest uzależnione od sprzedaży tomów wcześniejszych. Czwarty tom zawiera serię Journeys (12 zeszytów), numery 0 i 1 z regularnej serii, oraz one-shoty: Arabian Nights, Origins, Epiphany, The Greatest Treasure of All, Takeover. Fajnie jak by się ukazał, choć np.: Arabian Nights jest dość wymagający pod względem edycji, i nie wiadomo jaki efekt byłby w polskim wydaniu.

Pod względem formatu Archiwa prezentują się zjawiskowo, a jako, że seria miała szczęście do naprawdę świetnych rysowników, jak najbardziej taki format jest uzasadniony. Choć nie jest to lektura najwyższych lotów, to jednak jako przyjemne czytadło, sprawdza się idealnie. Lara na kartach swojej serii wypada bardzo dobrze, choć trzeba też przyzwyczaić się do sporego nagromadzenia wątków paranormalnych, magii, dziwnych stworów i nawet podróży w czasie. Szkoda jedynie, że wydawnictwo Scream zastosowało w naszej wersji papier offsetowy, który bardzo źle wpływa na jakość samych plansz komiksowych. Paranoją jest to, że komiks przygotowany specjalnie do tego, by być drukowany na kredzie, ukazał się w takiej formie. Każdy kto przeczytał choć parę komiksów w życiu, już po otwarciu któregokolwiek tomu bezsprzecznie odniesie wrażenie, że coś tutaj nie gra. A gdy mamy dostęp do jakiegokolwiek lepszego wydania, czy to oryginalnego, czy nawet ostatnich zeszytów z FunMedia i zrobimy porównanie, negatywne wrażenia tym bardziej się nasilają. Do tego nakładają się niefortunne tytuły, które wynikają tylko i wyłącznie z indolencji wydawcy. Na pojawiające się słowa krytyki sam wydawca reaguje niezbyt kulturalnie, wręcz momentami jego odpowiedzi podchodzą pod zwykłe chamstwo. Całość tego niestety powoduje, że polskie wydanie, mimo noszenia znamion ekskluzywności, jest niestety spora fuszerką wydawnictwa Scream. Jednak i tak przygody Lary warto poznać, ale te albumy przeznaczone są głównie dla miłośników gier czy samej postaci, kolekcjonerzy komiksów powinni dwa razy rozważyć chęć zakupu. Ja się skusiłem i w sumie nie żałuję, choć niestety wady mocno mnie irytują. Nad każdym kolejnym tytułem który będę miał nabyć od wydawnictwa Scream mocno się zastanowię, a z pewnością poczekam na opinie osób, które już dany tytuł nabyły. Wydawnictwu Scream za grosz nie wierzę.

Categories: Adventurers, Komiks, Tomb Raider | Tagi: , , , , , , , , | Dodaj komentarz

10273 Haunted House Klimat Adventurers?

Po bardzo miłych akcentach związanych z Piratami, LEGO zaserwowało nam także akcenty z kultowej serii Adventurers. Choć niestety, nieco w dziwacznej formie.

Zestaw 10273 Haunted House to bezpośrednie rozwinięcie linii ogromnych zestawów tworzących wesołe miasteczko, a niniejszy zestaw rozszerza ofertę o dom strachów. Co ciekawe, sporych rozmiarów model (25 x 25 cm i prawie 70 cm wysokości!), składający się 3231 części został oznaczony wiekowo jako 18+.

Niestety, jako dom strachów model wypada słabo, żadnych potworów tu nie uświadczymy, jedynie straszy tutaj kościotrup i duch o dziwnym uśmiechu, a na minifigurki składają się głownie postacie zwiedzających. Sam budynek natomiast wyglądam przypomina bardziej kościół.

Za to wyposażenie wnętrza to już bardzo ciekawe nawiązanie do serii Adventurers, głównie Egipskiej przygody, tak więc znajdziemy tu Sfinksa, Anubisa, obelisk oraz ogromy podświetlany portret pewnego złola. Bardzo miły akcent, choć nadal marzy mi się domostwo Thundera, w którym zawarto by więcej pamiątek z jego wszystkich podróży.

Warto obejrzeć filmik promujący zestaw, projektanci nieco się pobawili, i z jajem przedstawili najnowszy zestaw.

Prywatnie mam nieco mieszane uczucia, ale ogólnie, raczej na plus. Bryła budynku prezentuje się bardzo dobrze, a akcenty przygodowe są miłym urozmaiceniem. Mogło by być ich więcej, a zwiedzających chętnie wymieniłbym na potwory, ale i tak, zestaw stawi łakomy kąsek.

Categories: Aktualności, Misc (sets) | Tagi: , , , , , , | 1 komentarz

60202 People Pack: Outdoor Adventures

W kategorii ciekawostki: zestaw w którego nazwie pojawiło się słówko „Adventures„, i mimo, że nie do końca to klimat Adventurers, to jednak sam zestaw prezentuje się całkiem ciekawie. Głównie oczywiście pod względem figurek, a tych jest tutaj aż czternaście (plus piętnasta dzidzia)! Ponton, namiot, skałka, a przede wszystkim orzeł, to także miłe kaski. Za przyzwoita cenę, warto będzie się skusić, tym bardziej, że City Jungle okazało się rozczarowaniem, kinowa premiera nowego Tomb Raidera nie pociągnęła za sobą licencji LEGO, a na Indianę Jonesa przyjdzie nam jeszcze poczekać.

LEGO City People Pack - Outdoor Adventures (60202)

LEGO City People Pack - Outdoor Adventures (60202)

LEGO City People Pack - Outdoor Adventures (60202)

LEGO City People Pack - Outdoor Adventures (60202)

Categories: Misc (sets) | Tagi: , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Recenzja: LEGO City 60162 Jungle Air Drop Helicopter

Największy zestaw z serii LEGO City Jungle jest jednocześnie zestawem „pozakatalogowym„, czyli nie znajdziemy go ani w oficjalnych prospektach LEGO, ani na półkach w działach z zabawkami popularnych sieciówek. Także w normalnych sklepach zabawkowych może być problem z jego dojrzeniem, więc najpewniejszym źródłem pozostaje Shop@Home oraz sklepy firmowe. A udanie się w te miejsca warto rozważyć, gdyż zestaw ten wypada zadziwiająco dobrze, choć niestety nie uniknął przywar, które także swoje piętno odcisnęły na pozostałych zestawach serii.

LEGO City Jungle
60162 Jungle Air Drop Helicopter

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 000

Seria: City: Jungle
Rok premiery: 2017
Liczba elementów: 1250
Figurki: 7: kapitan łodzi, pilot helikoptera, troje badaczy, dwoje pracowników obozu
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 58 x 37.5 x 10 cm
Cena: $149.99 , £109.99, 129.99 €, 599,99 zł

BrickSet, BrickLink

Pudełko, a raczej pudło, robi ogromne wrażenie swoimi rozmiarami, a i szata graficzna stoi na najwyższym poziomie. Pierwsze co rzuca się w oczy na głównej grafice, to samolot, a właściwie helikopter, czyli taka swoista, ale całkiem zgrabna hybryda. Na obrazku oczywiście znalazło się miejsce na pozostałe składowe zestawu, a w jednym z narożników można wypatrzeć tygrysa! Wszystko to umieszczono na jak zwykle dopracowanym komputerowym tle, mającym w zamierzeniu przypominać dżunglę. Jak i w pozostałych zestawach z serii, gdzieś tam na horyzoncie majaczy zarys miejskich zabudowań, co nie pozwala nam zapomnieć, że bardziej mamy do czynienia z seria Miastową niż Przygodową.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 001

Z tyłu pudełka nasze oczy atakuje wprost zatrzęsienie obrazków prezentujących co też w zestawie znajdziemy i co z tym będziemy mogli zrobić. Zapowiada się całkiem nieźle!

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 002

A na jednej z bocznych ścianek możemy zobaczyć, ileż to tutaj zadomowiło się minifigurek i jakimi akcesoriami będą mogły gospodarować.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 003

Klocki pogrupowano w dwunastu woreczkach:

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 004

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 005

Instrukcje i naklejki także zapakowano w foliowy woreczek, co skutecznie zabezpiecza je przed uszkodzeniem.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 006

LEGO zaszalało i zaserwowało nam tutaj aż pięć książeczek z planami budowy! Pięć! Na szczęście podział jest sensowny, i każda instrukcja skupia się tylko na wybranych konstrukcjach, dzięki czemu spokojnie zestaw można składać nawet w większym gronie: każdy z uczestników zabawy dostaje swoją instrukcję i swoje woreczki z klockami. Do tego różny stopień zaawansowania konstrukcji pozwala przypisać je dzieciakom w różnym wieku. Całkiem niegłupie.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 007

W jednej z książeczek znalazło się podsumowanie całej zawartości, czyli widok wszystkich konstrukcji po złożeniu.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 011

Standardowo dorzucam skany indeksu elementów oraz naklejek.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 012

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 013

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 014

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 015

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 016

Znajdziemy tutaj aż siedem minifigurek, trzeba przyznać, że całkiem zgrabna to gromadka. Jednocześnie nikt z tych osobników jakoś bardziej nie wyróżnia się, i nie zapada na dłużej w pamięć. Ot, otrzymujemy kolejne wariacje na temat badaczy i osób towarzyszących, a większość elementów dobrze już znamy z pozostałych zestawów należących do serii City Jungle. Jest poprawnie i przyjemnie dla oka, ale bez większych achów i ochów.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 021

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 022

Tygrys, czyli kolejny kotowaty po Czarnej Panterze z zestawu 60159 Jungle Halftrack Mission i Jaguarze z zestawu 60161 Jungle Exploration Site to niewątpliwie gwiazda tego zestawu. I to nawet mimo ostrego żółtego kolorku, który nawet u pasuje. Każdy z wymienionych zwierzaków występuje tylko w jednym zestawie, wszystkie maja identyczna formę, różnią się tylko kolorystyką. I wszystkie prezentują się bardzo dystyngowanie! Już w przyszłym roku będzie można powiększyć tę rodzinkę o Pumę, a to za sprawą zestawu 60174 Mountain Police Headquarters.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 031

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 032

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 033

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 034

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 035

Rosiczka to już trzecia wariacja na ten sam temat w ramach City Jungle. I w tym przypadku bardzo udana, także z powodu wygospodarowania nieco większej liczby klocków z których składa się ta konstrukcja. Podstawa jest ładna, łodyga ma możliwość odginania się, uroku dodają liście. Sama czasza roślinki składa się z dwóch identycznych części, spiętych gumką. Dzięki czemu nasza roślinka może połknąć całego pająka, a i w palucha nieźle potrafi ukąsić!

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 041

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 042

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 043

Palety z dodatkowym wyposażeniem, gdzie znajdziemy choćby agregat prądotwórczy, mikroskop czy pojemniki. Jest nawet ekspres do kawy!? Wszystko zgrabnie złożone, przyjemne uzupełnienie zestawu.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 045

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 046

Transporter do palet to nieco dziwna konstrukcja, która w pierwszym momencie wydała mi się po prostu sztucznie dołożonym wypełniaczem. Ale jak się okazuje, wypada całkiem zgrabnie, do tego znalazło się tutaj miejsce na dwa kaski, szereg narzędzi oraz dwa miejsca paletowe. Przy okazji dostajemy trzecią paletę, tym razem z pojemnikami, oraz dwa żółciutkie, przepiękne motocykle!

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 061

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 062

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 063

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 064

Póki co, zestaw składa się bardzo przyjemnie, a dopiero jesteśmy tak naprawdę przy przystawkach. Czas więc przejść do poważniejszych konstrukcji! Takich jak choćby samochód terenowy. Z powodu krótkiej maski i małego bagażnika, wygląda nieco karykaturalnie, do tego takie wrażenie potęgują ścięcia w miejscu gdzie powinny być drzwi. Ale jednocześnie autko wypada nadzwyczaj uroczo, jest niezwykle przyjemne w budowie i naprawdę cieszy oko. Prezentuje się bardzo pociesznie, a nieco powagi nadaje mu umieszczona z przodu wyciągarka.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 051

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 052

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 053

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 054

Łódka to dość prosta konstrukcja, w której nieco straszy zbyt duża pusta przestrzeń. Ale jest to uzasadnione, głównym celem naszej łodzi jest funkcja transportowa, więc pusta przestrzeń należy wypełnić czy to paletami czy innymi elementami. I to się sprawdza, łódka wypada jako taki pojazd jak najbardziej poprawnie.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 071

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 072

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 073

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 074

A żeby było łatwiej załadować palety na łódź, nasi badacze w środku dżungli szybko wznieśli wieżę. I to z zadaszeniem! Konstrukcja wypada całkiem zgrabnie, choć niestety razi strasznie zmora nowożytnych zestawów, tj zastosowanie płytek bazowych tylko tam gdzie to niezbędne. Ta oszczędnie zastosowana woda pod podestem wypada wprost tragicznie! Do tego ten zaokrąglony wjazd na pojazd, zastosowany zupełnie od czapy i bez pomyślunku. Można tłumaczyć, że to kupka ziemi, ale jednak nie wygląda to ładnie. Natomiast sama zabawa w ładowanie palet jest nawet całkiem przyjemna.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 081

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 082

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 083

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 084

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 085

Jak samo TLG opisuje w oficjalnych materiałach, w zestawie znajdziemy także świątynię. To słowo jest mocno w tym przypadku nadużyte, konstrukcja, podobnie jak w pozostałych zestawach serii City Jungle, sprawia wrażenie tylko dodatku. Niestety, seria ta stoi pojazdami, a nie zabudowaniami. Co więc otrzymujemy? Schody, mostek, szczątkową podstawę, jakąś skałkę, posąg niedźwiedzia (?), drzewko i kielich na postumencie. Trzeba uczciwie jednak przyznać, że całość jednak prezentuje się całkiem nieźle, i nawet drzewko nie straszy.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 091

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 092

Droga do skarbu prowadzi przez szereg „utrudniaczy”, jak choćby schowane za listowiem schody,

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 093

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 094

czy zapadający się wątły mostek.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 095

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 096

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 097

Szkoda jedynie, że ewidentnie brak tu wykończenia i choćby okolice mostka prezentują się niezwykle ubogo.

Na wytrwałego podróżnika czeka nagroda: „złoty” kielich.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 098

Jednak to tylko podpucha, gdyż prawdziwy skarb kryje się gdzie indziej!

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 099

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 100

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 101

Szkoda jedynie, że składa się z krążków, a nie złotych monet czy choćby klejnotów…

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 102

Standardowo dla serii, od drugiej strony konstrukcja prezentuje się koszmarnie.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 103

Prawie zapomniałem, jest tu też krokodyl! Tylko gdzie go postawić, na tym skrawku wody prezentuje się koszmarnie…

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 104

Ostatnią konstrukcją jest specyficzne latadełko, pod względem kształtu przypominające połączenie samolotu z helikopterem, do tego o nieco dziwnym kształcie, czyli z przewężeniem w głównej części kadłuba. Pierwsze wrażenie w moim przypadku było dość negatywne, ale na szczęście dość szybko prysło jak bańka mydlana. Ta konstrukcja naprawdę się sprawdza, a do tego dostarcza sporego zastrzyku bawialności!

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 111

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 112

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 113

Plusik za budowaną z klocków kabinę. Nie jest oczywiście tak gładka jak gotowa, wykonana z jednego elementu, ale ta tutaj prezentuje się bardzo ładnie, do tego dostarcza sporo frajdy podczas składania.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 114

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 115

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 116

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 117

Oczywiście śmigła można wprowadzić w ruch.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 118

Jednak największą frajdę sprawiają czerwone chwytaki, które naprawdę „mogą chwytać”.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 119

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 120

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 121

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 122

Co umożliwia łapanie ciężkich przedmiotów, jak samochód terenowy, czy pełny transporter palet!

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 123

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 124

Mechanizm jest bardzo prosty. Wystarczy przesunąć listewkę idącą wzdłuż ogona, co spowoduje ruch chwytaków. Dzięki gumce, po odciągnięciu listewki, chwytaki wrócą do rozwartego stanu. Działa ta naprawdę świetnie, choć niestety podczas zabawy niektóre elementy będą się dość mocno wycierać, do tego gumka jest non stop tarmoszona, co pewnie nie wpłynie na jej długą żywotność. Ale sama zabawa jest przednia!

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 125

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 126

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 127

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 128

Największy zestaw City Jungle w pełnej okazałości!

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 131

Jest tego tutaj trochę i trzeba przyznać, poszczególne elementy wypadają całkiem nieźle. Świątynia nie jest cudem świata, ale jest całkiem zgrabnie złożona, wypełniona niezłymi pomysłami, i mimo niedoróbek, nawet wizualnie może się podobać. Karykaturalna terenówka jest „pocieszna”, a do tego idealnie współgra z helikopterem transportowym, który bez problemu może ja „chwycić”. Sam helikopter to rewelacja, fajnie się go składa, prezentuje się bardzo ładnie, do tego posiada bardzo mocny akcent bawialności, czyli chwytaki, dzięki którym możemy przewozić nie tylko terenówkę, ale też transporter palet. Cieszy w zestawie spora liczba dodatków, jak trzy palety czy aż dwa motocykle i sporo dodatkowych narzędzi. Rosiczka wypada także bardzo dobrze, nie poskąpiono jej elementów, co tylko wyszło jej na zdrowie. Łódź to bardzo prosta konstrukcja, nie posiada większych wad, ale pełni tu role wypełniacza, czy tylko dodatku, o którym dość szybko się zapomina. Wieża załadunkowa budzi sprzeczne uczucia. Nie jest zła, do tego zabawa w załadunek potrafi dostarczyć frajdy, jednak razi strasznie zastosowanie podstawy tylko tam gdzie konstrukcja styka się z podłożem. Wygląda to tragicznie i strasznie „biednie”. Dobre wrzenie psuje też dziwny podjazd na pomost, wygląda to bardzo nieelegancko.

W ogólnym rozrachunku zestaw z czystym sercem polecam. Pierwsze wrażenie nie było aż tak dobre, spodziewałem się czegoś gorszego, sądziłem, że będę znowu strasznie marudził, a tu taka niespodzianka. Przyjemne składanie, świetna zabawa, niezłe pomysły, do tego sporo elementów wykonanych ze smakiem. Są minusy i zdarza się fuszerka, ale o dziwo, w tym zestawie jest tego dość mało. Na plus także należy zaliczyć spora liczbę minifigurek, choć same w sobie nie porywają, to jednak są dość zróżnicowane i wykonane po prostu poprawnie. A kotek, jak wspominałem wcześniej, jest gwiazdą, a to że jest w mocnym żółtym odcieniu tylko dodaje mu uroku. Pozostaje kwestia ceny, która niestety nie jest mała, i wydaje się nieco przesadzona. Jakby udało się upolować zestaw w nieco niższej cenie, warto rozważyć zakup, niestety z powodu ograniczonej dostępności, może być z tym problem. Ale warto poszukać! Niezłe zwieńczenie serii, aż dziw, że zestaw został zakwalifikowany jako pozakatalogowy.

LEGO City Jungle 60162 Jungle Air Drop Helicopter 132
Elementy pozostałe po budowie.

Podsumowanie całej serii „już się pisze”, choć obawiam się, że w tym roku nie uda się go skończyć.

Categories: City Jungle | Tagi: , , , , , , , | 5 Komentarzy

Magazyn LEGO City (Jungle?) 4/2017

W najnowszym numerze magazynu LEGO City sporo miejsca poświęcono serii LEGO City Jungle. Co jest w pełni zrozumiałe, jakby nie było, zestawy te są jeszcze nowością, a magazyn jest formą reklamówki produktów TLG. Co natomiast ciekawe, w głównej roli w magazynie występuje nie jakiś naukowiec, a Strażak Fred, który trafia na przystań, gdy tymczasem na horyzoncie pojawia się dym. Strażak oczywiście rusza z misją jego ugaszenia, a my jednocześnie dowiadujemy się, że naukowcy w swoich zestawach trafili na Wyspę Krokodyli.

Perypetie strażaka poznajemy dzięki prostym łamigłówkom i komiksom, prezentuje się to całkiem nieźle. Niektóre kadry komiksowe autentycznie potrafią przyciągnąć oko! Jako klockowy dodatek: Strażak wraz z akcesoriami.

LEGO City 2017-04 01

LEGO City 2017-04 02

LEGO City 2017-04 03

LEGO City 2017-04 04

Categories: City Jungle | Tagi: , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

5004940 City Jungle Minifigures

Maniacy (są tacy?) seri LEGO City Jungle do swojej kolekcji zestawów mogą jeszcze dołożyć pakiet czterech figurek utrzymanych, przynajmniej w większości, w klimacie tej pseudo przygodowej serii. Zestaw jest dostępny w formie „Limited Edition” ekskluzywnie dla sieci Toy’R’Us, jednak oczywiście można zdobyć go choćby na pewnym portalu aukcyjnym. Tu uwaga: trzymajcie się z dala od ofert oscylujących wokół kwoty 100 złotych, spokojnie można go nabyć za nie więcej niż 5 dyszek. Przynajmniej na chwile obecną.

Categories: City Jungle | Tagi: , , , , , , | Dodaj komentarz

Recenzja: LEGO City 60161 Jungle Exploration Site

Jungle Exploration Site to największy zestaw z serii City Jungle, ale tylko wśród regularnie dostępnych w sprzedaży. Ot, TLG zrobiło psikusa, i na wyłączność Shop@Home i sklepów firmowych zafundowało nam jeszcze większy Miastowo – Przygodowy zestaw, który traktowany jest jako „pozakatalogowy”. Ale o nim będzie przy okazji kolejnej recenzji, a dzisiaj przyjrzyjmy się wrakowi samolotu, całkiem sporej świątyni, oraz jak zwykle, pełnemu garażowi pojazdów mechanicznych. I niestety, nie wszystko zagrało tutaj tak, jak powinno…

LEGO City Jungle
60161 Jungle Exploration Site

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 00

Seria: City: Jungle
Rok premiery: 2017
Liczba elementów: 813
Figurki: 7: pilot, dwóch kierowców i czterech naukowców-badaczy
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 48 x 38 x 9.5 cm
Cena: $119.99 , £84.99, 99.99 €, 419,99 zł

BrickSet, BrickLink

W przypadku pudełka i szaty graficznej go zdobiącego, trudno nie powtórzyć uwag z poprzednich recenzji zestawów wchodzących w skład tej serii. Otrzymujemy więc odpowiednią, nastrojową, i bardzo dopracowaną otoczkę, udająca dzikie ostępy jakiejś dżungli. Patrząc na prześwitujące wśród listowia kontury miasta, wcale nie oddalonej jakoś bardzo od cywilizacji.

Warto jednak zwrócić uwagę na pewny niuans. Pamiętacie zestawy z lat 90.? Te, do dziś cieszące się umiłowaniem wśród nie tylko starszych fanów klocków LEGO? Na pudełkach wtedy tło dla zdjęcia zestawu było bardzo umowne, wręcz symboliczne, przez co doskonale od razu wiedzieliśmy, co fizycznie w pudełku znajdziemy. W przypadku niniejszego zestawu graficzna otoczka jest jednak o wiele bardziej wyrazista i wręcz może wprowadzać potencjalnego konsumenta w błąd! Zresztą przykład z życia: mój kuzyn, wielki miłośnik serii City, który oglądał pudełko i na którym ten zestaw bardzo mu się podobał, nie mógł uwierzyć, gdy zobaczył go po złożeniu na żywo. Nagle okazało się, że to coś takie malutkie, czegoś tu brakuje, na pudełku prezentowało się o wiele bardziej okazale! Rozczarowanie było naprawdę spore! Ciekawe, czy krokodyl został umieszczony przez przypadek w tak strategicznym miejscu, gdzie łączy się klockowy model z cyfrowym tłem?

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 01

Z tyłu pudełka na szeregu obrazków możemy zobaczyć, co też będziemy mogli tutaj robić i czym się bawić.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 02

Z pudełka wysypujemy aż dziewięć woreczków z elementami, osiem z nich została ponumerowana, dziewiąty zbiera nieco większe lub bardziej specyficzne klocki, potrzebne na różnych etapach budowy.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 05

Jak przystało na większy zestaw, instrukcje zabezpieczono dodatkowo w foliowym woreczku. Bardzo dobry patent, szkoda, że stosowany jedynie w droższych zestawach.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 03

Otrzymujemy tutaj aż cztery książeczki, w tym dwie w formacie zbliżonym do A4. Każda z książeczek zawiera plany budowy innego modelu / modelów, tak więc podział jest jak najbardziej jest sensowny. Spokojnie możemy zasiąść do składania w większym gronie, i podzielić między siebie konstrukcje do złożenia.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 04

Przykładowe skany, w tym indeks elementów oraz oczywiście nieodzowne naklejki:

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 11

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 12

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 13

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 14

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 15

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 16

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 17

Czas wysypać klocki, i zobaczyć, co tak naprawdę ma do zaoferowania ten spory i dość drogi zestaw! Minifigurki idą na pierwszy strzał. A jest ich całkiem sporo, gdyż aż siedem: trzy minifigurki możemy określić jako reprezentantów płci pięknej, cztery to faceci. Elementy składowe figurek są już doskonale znane czy to z innych zestawów City Jungle, czy z pozostałych serii LEGO. Oczywiście każdy aspekt figurek dopracowany został w najmniejszym szczególe, buźki prezentują się bardzo ładnie, są dość różnorodne, także nadrukom na torsach nic zarzuć nie można.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 21

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 22

Akcesoria dostarczają sporo radochy: znajdziemy tu najróżniejsze wyposażenie, w tym maczety, narzędzia, torbę na ramię (znaną głównie z serii Indiana Jones) i plecak (jak np.: w Piratach), aparat fotograficzny i inne. Warto zwrócić uwagę na nowe elementy z nadrukiem: kompas, który występuje obecnie tylko w dwóch zestawach z serii City Jungle (plus w jednym promocyjnym), oraz oryginalną mapę, która premierę ma w niniejszym zestawie i pojawia się tylko tutaj. Zwróćcie uwagę na specyficzną mordkę widoczna na mapie, ten wizerunek jeszcze przy okazji tego zestawu powróci.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 32

W kwestii zwierzaków otrzymujemy tu zielonego krokodyla,

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 23

ale prawdziwą gwiazdą niniejszego zestawu jest, jak podaje nam opis na Shop@Home, lampart, a dokładnie, lampart plamisty. Jednak, patrząc gdzie w teorii zapuścili się nasi badacze, czyli do Amazonii, to jednak prędzej będzie to jednak jaguar. Podziękowania dla Jellyeatera za zwrócenie na ten fakt uwagi! Który zresztą potwierdza pewna książeczka promocyjna.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 24

Dzikie i bardzo niebezpieczne zwierze w naturze jest niezwykle dumne, majestatyczne i bardzo urokliwie. Śliczny kotek, który jednocześnie jest bezwzględnym zabójcą. W wersji LEGO wypada nadspodziewanie dobrze, jego forma została przygotowana z wyczuciem, jest dość „obły”, a jednocześnie nie zatracił swojego klockowego charakteru.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 25

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 26

Forma jaguara jest identyczna z formą czarnej pantery, znanej z zestawu 60159 Jungle Halftrack Mission, co w sumie jest sensowne, jakby nie było, to jedna rodzina. Kotki różnią się jedynie kolorem tworzywa i nadrukiem.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 27

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 28

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 29

Oprócz krokodyla i jaguara, w zestawie znajdziemy jeszcze węża, dwa nowe pająki oraz komplet żab: jedną żółtą i dwie pseudo złote. Całkiem fajna i przyjemna zgraja.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 31

Czas zacząć składać konstrukcje. Na pierwszy ogień idą maleństwa: proste ognisko i butla z gazem, czyli bardzo fajne porównanie klasyki z nowoczesnością.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 30

Następnie powstaje mięsożerna roślinka. Jej paszcza to charakterystyczny element dla serii City Jungle. Czasza spięta gumką potrafi nieźle chapnąć, a w środku zmieści się spokojnie choćby pajączek. O ile cała roślinka całkiem nieźle wypadała w zestawie 60160 Jungle Mobile Lab, to tutaj ewidentnie coś już nie zagrało, podstawa jest bardzo uboga i pozbawiona polotu, po prostu prezentuje się słabo. Tak jakby została sklecona na szybko, i przepraszam za wyrażenie „na odwal się”.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 41

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 42

Kajak także wystąpił już w zestawie 60160 Jungle Mobile Lab, tam zagospodarowano aparatem jego przód, a poskąpiono klocków na tył, tutaj na przedzie nic nie ma, natomiast z tyłu pojawił się jeden klocek, pełniący rolę uchwytu na wiosło.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 43

Motor to znana i bardzo udana konstrukcja, składająca się z dwóch większych elementów, plus podstawka i koła. Tak naprawdę, to klocków już zbyt bardzo nie przypomina.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 44

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 45

Sześciokołowa amfibia może się podobać, jej konstrukcja nie jest zbyt skomplikowana, ale idealnie oddaje kształt pojazdu. Cieszy spora liczba detali: wsteczne lusterka, uchwyty na łopatę i łom, antena przymocowana na jednym „clipie”.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 46

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 47

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 48

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 49

Jest tu także miejsce na transport np.: skrzyń, zresztą jedną otrzymujemy w komplecie. Niestety, podobnie jak w zestawie 60158 Jungle Cargo Helicopter, pustą. Rozczarowujące.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 50

Kolejnym pojazdem jest helikopter na pływakach, wyposażony w wysięgnik z hakiem. Linkę możemy zwijać dzięki wyprowadzonemu na zewnątrz i umieszczonemu pod ogonem pokrętłu.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 51

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 52

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 53

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 54

Nie jest to jakaś wybitna konstrukcja, ale model jak najbardziej może się podobać. Jedyne zastrzeżenie można mieć do niezabudowanego kołowrotu po lewej stronie, ta wnęka do niczego nie jest potrzebna, można było umieścić tu coś ciekawszego.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 55

Ostatnim pojazdem naszych badaczy jest potężny samochód terenowy, który swoimi rozmiarami naprawdę robi wrażenie! A i do wyglądu i dbałości o szczegóły za bardzo nie ma co się czepiać, autko prezentuje się doprawdy wybornie. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 56

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 57

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 58

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 59

Z tyłu mamy podnośnik o całkiem przyzwoitym zakresie ruchu, zakończony hakiem. Znalazło się tu także miejsce na kask motocyklowy, a sam motocykl możemy zaczepić na wystający trzpień. Od razu na dach ląduje kajak, i tak będąc wyposażonym, nie straszna nam żadna dżungla.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 60

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 61

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 64

Słodzę temu autku, ale niestety, nie wszystko prezentuje się w tak różowych barwach. Dach możemy zdjąć, by dostać się do wnętrza, rozwiązanie jak najbardziej na plus, tyle że samo wnętrze pozostawia sporo do życzenia, a gdy nie zaaplikujemy naklejek, wręcz tragicznie.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 62

I te pałąki po bokach! Nie mam bladego pojęcia, skąd, dlaczego i po co zastosowano taki patent. Tu powinna być jakaś szybka, a nie coś, co wygląda na tandetną imitację. Przez te pałąki ogólnie bardzo udany pojazd niestety mocno traci, a jednocześnie jest to spory minus dla całego zestawu!

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 63

Przejdźmy do skrawka lądu, który o dziwo, w tym zestawie jest całkiem sporych rozmiarów. Co prawda patrząc na grafikę na pudełku oczekiwania były trochę większe, ale i tak pod względem rozmiaru nie jest źle.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 70

Otrzymujemy tutaj połączone ze sobą trzy moduły. Po prawej mamy wzniesioną na formacji skalnej świątynię, natomiast po lewej otrzymujemy ukrytą jaskinię i wrak samolotu transportowego.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 71

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 72

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 74

W środku natomiast mamy niebieski pasek, który zapewne symulować ma jakąś rzeczkę. Moduły można dość łatwo rozłaczyć, choć nie ma to jakiegoś większego uzasadnienia dla bawialności.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 75

Połączenie jest dość stabilne, jednak niestety, podczas np.: przesuwania czy przenoszenia, rzeczka sobie dynda, co momentami może być irytujące.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 76

Przyjrzyjmy się bliżej, co ta konstrukcja ma do zaoferowania. Z pewnością duże brzydkie elementy mające imitować skały. I nawet jakoś im ta funkcja wychodzi, choć szkoda, że nie pokuszono się na większym zróżnicowaniu tego kanciastego skrawka. Wystarczyłoby parę serków i jakaś roślinka…

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 77

Na szczycie skał stoi dumnie świątynia, a w niej oczywiście skarb. W postaci czerwonego rubinu pilnowanego przez pseudo złote żabki. Ukryty skarb na takim widoku, aż dziw, że rubin nie został jeszcze odnaleziony. Tym bardziej, że jak pamiętamy z grafiki z pudełka, dżungla leży blisko jakiejś cywilizacji.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 78

A teraz przerwa od marudzenia, spędźmy ja produktywnie i np.: porzucajmy skałami.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 79

Liana w dłoń!

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 80

Ciągniemy i hyc, wielki kamień wyskakuje ze swojego „gniazdka”!

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 81

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 82

Całkiem zabawne!

A to nie koniec. Gdy nasz badacz nieopatrznie stanie na wyróżniającej się płycie,

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 83

a my ręką boga pociągniemy za odpowiedni pałąk, płyta oczywiście się zapadnie,

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 84

a nasz biedak wpadnie do wody!

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 85

Przynajmniej teoretycznie, gdyż na drodze spotka jeszcze skały. I ich wystające ostre narożniki, które mogą porysować delikatne nóżki czy tors. Oj, ktoś miał niezły pomysł, ale coś z wykonaniem do końca chyba nie wyszło…

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 86

Pamiętacie buźkę z mapy? Jak uważacie, dobrze oddane podobieństwo?

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 97

Przyjrzyjmy się drugiej części zabudowy, tam gdzie znajdziemy wrak samolotu.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 87

Wrak umieszczony jest na obrotowej podstawie, co pozwala na pewien ograniczony ruch, ale dzięki temu można ustawić go „jak nam do zabawy pasuje”. Prawe skrzydło połączone jest z kadłubem, więc razem z nim się obraca, natomiast lewe, z powodu zamontowania bezpośrednio do skalnej formacji, pozostaje nieruchome. Jako że to w zamyśle wrak, takie rozwiązanie w niczym nie przeszkadza ani nie razi. Razi natomiast nieco ubogość samej konstrukcji. Fakt, znowu warto podkreślić, że to wrak, jednak można było skonstruować go z nieco większą finezją. Za to mamy tutaj niespodziankę w postaci ukrywającego się zielonego węża w jednoczęściowej kabinie. Swoją drogą, niniejsza forma kabiny jest całkiem nowym klockiem.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 88

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 89

Silnik także sporo przeżył i pogubił choćby niektóre „tłoki”. Zostały tylko trzy, umieszczone nierównomiernie, co strasznie razi w oczy.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 90

A teraz zagadka, przypatrzcie się zdjęciom samolotu i powiedzcie, co tutaj jest nie tak?

Otóż samolot ten rozbił się, jednak jego konstrukcja nie straciła skrzydeł, więc w jaki sposób zaraz za skrzydłem wyrasta drzewo? I to dość duże, nie ma szans, by zdarzyło tak wyrosnąć od czasu kraksy! Powinien zostać pniaczek po skoszeniu go skrzydłem, lub wręcz samolot powinien się na nim zatrzymać, więc drzewo powinno być bardziej z przodu. Zdaję sobie sprawę, że to zabawka, ale taka głupota konstrukcyjna jest wręcz irytująca. Chyba że znajdujecie jakieś sensowne wytłumaczenie takiego rozwiązania?

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 98

Bonus: we wraku znajduje się skrzynia z całkiem bogatą zawartością! Szkoda jednak, że monety imitują okrągłe gładkie płytki, TLG najwidoczniej już definitywnie zapomniało, że kiedyś produkowało całkiem fajne monetki.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 91

Pod wrakiem, skrytą za biała pajęczyną, znajdziemy tajemniczą jaskinię.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 92

Na którą trzeba bardzo uważać, gdyż na nieostrożnego badacza nagle z niej może wyskoczyć jaguar!

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 93

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 94

Znaczy, sam nie wyskoczy, trzeba mu nieco pomóc.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 95

Świątynia od „lewej” strony nie prezentuje się zbyt dobrze, sporo tu dziur, widać różnokolorowe elementy, także rzuca się w oczy ewidentny miejscami brak jakiś klocków, które wpłynęłyby na estetykę konstrukcji, ale widocznie limit elementów dawał już o sobie znać, i trzeba było oszczędzać.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 96

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 73

Z zestawem jest podobna kwestia jak z 60160 Jungle Mobile Lab. Jest tu parę niezłych pomysłów, wykonanie w większości przypadków jest jak najbardziej poprawne, niektóre elementy wypadają nawet bardzo ładnie.

Jednocześnie większość składowych zupełnie nie porywa, pod każdym względem jest bardzo przeciętna, a do tego zestaw posiada parę dość poważnych minusów:
– Wprowadzająca w mylne przekonanie o wielkości zestawu grafika z pudełka.
– Niedopracowana podstawa mięsożernej roślinki.
– Pusta skrzynka, owszem, jest co do niej włożyć, ale nawet w bardzo starych zestawach zazwyczaj beczki czy skrzynie już na etapie budowania coś w sobie miały.
– Niedopracowana przestrzeń badawcza w samochodzie terenowym.
– Dziwne pałąki imitujące szybkę.
– Namiastka strumyczku, do tego „dyndająca” podczas przenoszenia konstrukcji.
– Po wpadnięciu w zapadnię ludzik wpada wprost na ostry kant klocka, co zwiększa ryzyko jego uszkodzenia.
– Niedopracowany wrak samolotu.
– Niedopracowana / strasznie uboga formacja skalna pod świątynią.
– Idiotyczny błąd logiczny w umiejscowieniu względem siebie wraku i drzewa.
– Od lewej strony konstrukcji strasznie widać niedopracowanie całej konstrukcji, ewidentnie poskąpiono klocków, gdyż w niektórych miejscach aż prosi się o choćby jakiś wypełniacz.
– Drzewo od lewej strony ma Technicowe belki. Wygląda to strasznie słabo…

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 99a

Oczywiście plusy także są, ale jest ich relatywnie mało, a największy z nich, to figurka lamparta/jaguara, którego obecnie niestety znajdziemy tylko w tym zestawie. Za cenę jaka TLG krzyczy sobie za ten zestaw, przeraża trochę nagromadzenie minusów, w których zbyt często pojawia się słowo „niedopracowany”. Ewidentnie niestety zabrakło klocków w niektórych miejscach, a LEGO ponownie idzie w ilość, by napchać jak najwięcej konstrukcji do jednego pudełka. Szkoda jednak, że odbywa się to kosztem ich jakości. I powiem szczerze, coraz bardziej nie podoba mi się taka sytuacja. Owszem, słabe zestawy pojawiały się zawsze, ale ostatnio przy jednoczesnym nagromadzeniu tak wielkiej liczby wspaniałych figurek i mnóstwa nowych elementów, fuszerki ze strony tego producenta coraz bardziej dają o sobie znać.

LEGO City Jungle 60161 Jungle Exploration Site 99b

Zestawu 60161 Jungle Exploration Site w cenie katalogowej absolutnie NIE POLECAM, i to nie tylko dlatego, że to drogi i przeciętny zestaw, ale przede wszystkim, że za dużo tutaj niedoróbek. A za taką fuszerkę to aż wstyd, że TLG każe sobie tyle płacić. Niestety, nie warto.

Categories: City Jungle | Tagi: , , , , , , , | Dodaj komentarz

Recenzja: LEGO City 60160 Jungle Mobile Lab

LEGO City Jungle
60160 Jungle Mobile Lab

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 00

Seria: City: Jungle
Rok premiery: 2017
Liczba elementów: 426
Figurki: 4: badaczka, badacz, naukowiec i mechanik
Wymiary pudełka: (w przybliżeniu) 38 x 26 x 7 cm
Cena: $59.99 , £39.99, 49.99 €, 209,99 zł

BrickSet, BrickLink

Do szaty graficznej pudełka nie ma co się przyczepiać, dopracowana, „photoshopowa” otoczka sprawia bardzo przyjemne wrażenie, całość cieszy oko, i co najważniejsze, przyciąga wzrok. Niestety, ponownie wyraźnie widać, że to seria stricte City, a motyw Przygody został tu dodany jedynie dla zróżnicowania i odróżnienia tej podserii od pozostałych. Tak więc na pierwszym planie umieszczono ciężarówkę, a na horyzoncie majaczą kontury miasta. Swoją droga, bardzo w tej serii nie lubię tego motywu z miastem, wyprawa badaczy powinna zapuścić się w dzikie odstępy, a tutaj można pomyśleć, jakby wybrali się na niedzielną wycieczkę na bardziej zarośnięte podwórko…
Warto od razu zaznaczyć, że znajdziemy tu kajak i mięsożerną roślinkę, niniejszy zestaw jest najmniejszym (a więc i najtańszym) w którym te elementy występują.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 01

Tylna ścianka została zagospodarowana kolażem zdjęć ukazujących poszczególne elementy, szczegóły oraz funkcjonalność i bawialność.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 02

Na zawartość składa się pięć ponumerowanych woreczków z elementami, dwa klocki wrzucono dodatkowo luzem,

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 04

otrzymujemy także sporo papierków, w tym aż trzy książeczki z planami budowy, arkusik z naklejkami, oraz foliowy wodospad. Patrząc na to, pojawiają się mocno mieszane uczucia. Naklejki traktuję jako neutralne, dorośli za nimi nie przepadają, ale dzieciaki lubią, a to w końcu one są klientem docelowym. Podział instrukcji według modeli, to znaczy w taki sposób, że każda książeczka zawiera pełne plany budowy osobnej konstrukcji, to jak najbardziej dobry pomysł. Ale tutaj nieco się zapędzono i zamiast dwóch mamy aż trzy książeczki, w tym dwie poświęconej jednej konstrukcji. Minus, tym bardziej, że plany budowy jak zwykle są strasznie rozrzedzone, co zaczyna coraz bardziej irytować. Nie lubię podczas składania poświęcać więcej czasu na wachlowanie kartkami niż przyczepianie elementów.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 03

Skan indeksu elementów, naklejek i wodospadu.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 05

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 06

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 07

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 08

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 09

W zestawie otrzymujemy cztery minifigurki, TLG postarało się o pełne równouprawnienie, tak więc mamy dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Torsy, buźki, włoski i nakrycia głowy to elementy już doskonale znane, wykonane bardzo estetycznie i z dbałością o szczegóły. Wśród akcesoriów otrzymujemy wiosło, kapok, nieodzowną maczetę, torbę na ramię znaną z serii Indiana Jones, kompas (podobnie jak maczeta, element premierowy w serii City Jungle), aparat oraz klucz płaski. Całkiem sporo!

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 11

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 12

Kapok zakładamy oczywiście na szyjkę, niestety, nie posiada wycięcia na dolną część główki, więc ta jest delikatnie przez to podniesiona. Jako że kapok ma z przodu wycięcie, podniesienie to wyraźnie widać. Nie prezentuje się to zbyt estetycznie, i jak dla mnie, jest to wpadka przy projektowaniu tego elementu.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 13

Przy okazji serii Western, TLG wprowadziło jednoczęściowe kanoe, teraz otrzymujemy wariację w tym temacie, oczywiście odpowiednio uwspółcześnioną, gdy pojawia się w seriach „z naszych czasów”, takich jak City (występuje nie tylko w podserii Jungle), czy Friends. Kajak to kawałek całkiem udanego klocka, warto zwrócić uwagę, że nie jest symetryczny, z jednej strony siedziska mamy jeden stud, z drugiej natomiast aż cztery. Stud z przodu można wykorzystać choćby na sprytne zamocowanie aparatu. Szkoda, że cztery study po przeciwnej stronie pozostawiono w tym zestawie niezagospodarowane.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 21

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 22

Mięsożerna roślinka wykorzystuje całkiem nowy element, który łączy się w parę i spina gumką. Powstaje czasza, w której spokojnie może zmieścić się np.: pajączek. A i sama paszcza może nieźle chapnąć i całkiem mocno złapać choćby za palec. Choć oczywiście o żadnej kontuzji nie ma mowy, „kły” są odpowiednio stępione.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 23

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 24

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 25

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 26

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 27

Świątynia nie prezentuje się źle, choć niestety bije z niej „kwadratowość” wymuszona przez konieczność zamontowania płachty wodospadu. Zadbano o odpowiednie wykończenie schodów, ich zniszczenie jest bardzo miłym i udanym akcentem, ale drzewo pod drugiej stronie wodospadu już po prostu straszy.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 31

Mamy tu nawet ukryty skarb! Schowany za liściem. Tylko dlaczego wykorzystano tam klocek z dwoma dziurkami? Jedna by przymocować liść, ale po co druga? Nie wygląda to estetycznie!

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 32

Od drugiej strony konstrukcji straszy podajnik.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 33

Na szczęście działa całkiem nieźle. Bierzemy jednego krokodyla,

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 34

przyczepiamy go na podajnik,

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 35

jeden zdecydowany ruch, i już krokodyl wystawia paszczę za wody.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 36

Całkiem zabawne.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 37

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 38

Tylko czemu odnoszę wrażenie, że to kolejny zestaw, w którym pojawił się niezły pomysł, ale na wykonanie poświęcono tylko minimalna liczbę klocków, tak by to działało i „jakoś wyglądało”. Tyle, że „jakoś” to trochę za mało, i później dostajemy choćby takie wykończenie jak tu:

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 39

Połączenie wody z kawałkiem zielonego i do tego szary dzyndzel. Po prostu szczyt finezji. A można było coś tutaj dodać, odpowiednio zasłonić, ale nie, najwidoczniej zabrakło klocków. Przecież trzeba było jeszcze zbudować jakiś pojazd!

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 41

Który na szczęście prezentuje się całkiem ciekawie! Czy Wam też kojarzy się z… mrówką?

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 42

Cieszy przywiązanie do szczegółów, a niektóre pomysły potrafią zachwycić, jak choćby wykorzystanie czarnych łomów jako zabezpieczenie szyby!

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 43

Ciężarówka należy do badaczy, tak więc nic dziwnego, że znalazło się tutaj miejsce dla mobilnego laboratorium. Dostęp jest całkiem wygodny: odchylamy boczną ściankę, a dodatkowo możemy podnieść dach.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 44

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 45

Niestety samo wyposażenie laboratorium jest już strasznie ubogie, a gdy jeszcze nie przykleimy żadnej naklejki: nie prezentuje się to zbyt ciekawie!

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 46

Zastanawia też nieco pozostałe wyposażenie, w postaci choćby „skrzynek pocztowych”. Schowki na artefakty?

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 47

Daszek kabiny można odczepić, dzięki czemu nie ma problemów z „zamontowaniem” kierowcy.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 48

Trochę więcej zabawy wymaga zdemontowanie pozostałych elementów, w tym laboratorium, jednocześnie widać tutaj modułowość całej konstrukcji. Szkoda jednak, że nie wykorzystano miejsca w podwoziu i nie „pogłębiono” laboratorium, wyszłoby to na dobre całej konstrukcji.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 49

Auto oczywiście można wykorzystać do transportu kajaka, znalazło się tu nawet miejsce na przyczepienie wiosła. Natomiast można mieć zastrzeżenia co do mocowania anteny, trzyma się na jednym „clipie”, co nie jest najlepszym rozwiązaniem. No chyba, że to jakieś zasady TLG z wytycznymi dla konstruktorów, i antenę należy mocować jak najsłabiej, by w razie zahaczenia nią o coś, odczepiła się, a nie złamała?

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 50

W sumie cztery konstrukcje, jeżeli za takową policzymy także kajak, które wraz z czterema ludzikami składają się na całkiem przyzwoity zestaw, niestety z nagromadzeniem wielu dziwnych i słabych rozwiązań. Roślinka wypada nieźle, choć tutaj za minus potraktowałbym gumkę, która wcześniej czy później sparcieje i trzeba będzie zastąpić ją jakimś odpowiednikiem. Kajak prezentuje się całkiem fajnie, choć szkoda, że nie zagospodarowana czterech studów, psuje to nieco wrażenia wizualne. Świątynia jest bawialna i prezentuje się niezgorzej, głównie dzięki stylowym schodom, jednak widać w niej wykorzystanie tylko tylu elementów „by to jakoś wyglądało i działało”. Ewidentnie brak tu wykończenia, zadbania o szczegóły, wkurza także fuszerka w postaci choćby zupełnie zbędnej „dziury” za liściem, czy mało estetycznego połączenia różnokolorowych płytek. Ciężarówka wypada nadspodziewanie dobrze, jej całkiem zgrabna i oryginalna bryła może się podobać (mam takie wrażenie, że ciężarówka kształtem nieco przypomina mrówkę) i cieszą takie szczegóły, jak dodatkowe światła, zabezpieczenie kabiny z łomów czy wreszcie udane lusterka wsteczne. Natomiast bardzo źle wypadają dziwne skrzynki na listy, do tego w szarym kolorze, a marne wyposażenie laboratorium jest sporym rozczarowaniem.

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 52

W tym zestawie widać, że TLG ma często niezłe pomysły, ale coraz częściej idzie w ilość kosztem jakości. Co przekłada się właśnie na takie fuszerki, które rażą tym bardziej w produkcie, który swoje, całkiem niemałe, pieniądze kosztuje. I chyba to nie jest tylko moje odczucie, gdyż w tym roku wyniki finansowe TLG nie były najlepsze, a firma zapowiada m.in. zwolnienia pracowników. A może po prostu zacząć bardziej dbać o swoje produkty, i nie bazować tylko na nośnych licencjach, ale też tworzyć produkt, który od A do Z broni się sam? W tym momencie jest w tej kwestii niestety nie najlepiej, i owszem, genialne zestawy także powstają, ale jednocześnie zatrważająco sporo w ofercie LEGO jest zestawów złych, niedopracowanych, lub po prostu najzwyklej w świecie mocno przeciętnych. Co tym bardziej jest niebezpieczne, gdyż świat cyfrowych rozrywek jest silną alternatywą dla klasycznych zabawek, a do tego jeszcze za rogiem stoją chińskie marki, które cały czas podnoszą jakość swoich produktów i wypuszczają już nie tylko podroby, ale też autorskie produkty. TLG, czas się ogarnąć!

LEGO City Jungle 60160 Jungle Mobile Lab 51

Zestaw należy potraktować jako mocno przeciętny. Absolutnie nie jest zły, ma mocne strony, jednocześnie posiada sporo wad, a brak wykończenia potrafi mocno zirytować. W dobrej cenie, jak komuś się spodoba, czemu nie? W innym przypadku, raczej nie warto. Tym bardziej, że nawet nie ma tu żadnego z kotowatych…

Categories: City Jungle | Tagi: , , , , , , , | 5 Komentarzy

Blog na WordPress.com.